A  A  A

. . . wróć

Dla miłości w krainie łagodności

Dla miłości w krainie łagodnościBrzanka 13 dnia miesiąca lutego w przeddzień walentynek, stała się miejscem spotkań zakochanych, gdzie miłość zagościła tak wielce jak nigdzie indziej na Pogórzu. Przyczyną tego było zorganizowanie przez Centrum Usług Turystycznych i Przedsiębiorczości oraz Bacówkę na Brzance imprezy okolicznościowej „Dla miłości w krainie łagodności”. Już od dłuższego czasu przybyli turyści na Brzankę oddawali się wspólnym spacerom po najbliższej okolicy.

Dopełnieni zachwytem w tym pięknym otoczeniu Bacówki, gdzie tak cudnie przejrzyste i piękne niebo wypełnione milionami gwiazd i jasnym blaskiem księżyca, oraz cisza pośród której delikatnie szumi wiatr trącając liście w dźwięk ciepłej miłosnej melodii, nie w sposób było opisać we słowa. Zwłaszcza gdzie we wnętrzu Bacówki zespół ”Mała Fatra” na czele z przebojową Heleną dopełniał swą grą przepiękne i urokliwe klimaty wspólnego biesiadowania przy kominku. Innowacyjne gry, zabawy i koncert „Z miłości do gór”, oraz recytacja harcerzy-poetów Pauli i Tomka ich wierszy miłosnych kierowanych do siebie wprawiały przybyłych turystów w iście miłosny klimat walentynkowej atmosfery.

Nie zabrakło również spontanicznych występów przybyłych turystów we wspólnych śpiewach karaoke, oraz lekkiego wplecenia harcerskiego aromatu w imprezę przez entuzjastyczną grupę tarnowskich harcerzy. Dzięki dużej gościnności właścicieli schroniska przybyli zakochani na Brzankę mogli skosztować pysznych potraw, napić się ciepłej aromatycznej herbatki oraz przez długi wieczór siedzieć przy kominku w aurze romantycznej zabawy. Podczas wspólnych zabaw, gier i występów odważni zakochani zostawali nagradzani tematycznymi mapami i upominkami Pogórzańskiego Stowarzyszenia Rozwoju, gadżetami Stowarzyszenia „Na Śliwkowym Szlaku” oraz innymi cennymi nagrodami. Niewątpliwie było to wielkie wydarzenie, przybyli turyści z zadowoleniem i uśmiechem na twarzy opuszczali bacówkę a sama ona zyskała to miano o którym pisze w swoim wierszu tarnowski poeta Jan Kocoł:

Góro moja…”

Brzanko! Brzanko! Ty moja Góro ryglicka

Ilekroć spojrzę na Ciebie ogarnia mnie troska

O Twoje piękno, krajobrazy, o Twe panoramy,

które pamiętam z dzieciństwa, gdy trzymałem się mamy

Zawsze patrzyłem ukradkiem na Twą górską posturę

I cicho wzdychałem „mam już swoją górę”.

Teraz po latach czule to wspominam

I choć zdobywam i inne szczyty, po pasmach się wspinam

Szczęśliwy powracam do góry dzieciństwa

Bo ona czeka na mnie, moja cicha przystań

Nie wiem jak jej dziękować, jak się jej odwdzięczyć

Jak przed złem ją chronić, przed światem upiększyć

Zbuduję ci kapliczkę drewnianą na Liweckiej Górze

A Święty Walenty będzie gromił burze

By nam rodakom co kochają góry

Słońce zawsze świeciło, nie straszyły chmury

Pasmo Brzanki jest piękne, paryje, doliny

I łąki kwieciste, strumienie, kotliny

I ja w zachwycie krzyczę, a echo niesie na świerkowe mury

Nie oddam nikomu Brzanki, tylko mojej góry!

 

Do zobaczenia na wspólnym szlaku

Tomasz Guziak

 

. . . wróć