No cóż. Nadszedł ten moment kiedy zaczynam tworzyć własnego bloga. Czasy trochę do takiego działania zmuszają, ale jest to również czysto praktyczne podejście. Jestem gotowy – pomyślałem. Przecież chcę dzielić się swoimi opiniami, przemyśleniami, chcę opisywać własne doświadczenia zawodowe i dzielić się nimi z innymi. To naturalna kolej rzeczy, to ten moment, kiedy dochodzę do przekonania, że ma być tak – i to będzie dobre.

 

Dlatego jestem tu i teraz – chyba o tym będzie ten blog.

 

Nie dalej niż dwa tygodnie temu mijając turystę podchodzącego z Jamnego z nartami na plecach, zapytałem: – Dokąd idziesz z tymi nartami? Usłyszałem: Do domu. Czyżby mieszkał w przysiółkach nad Ochotnicą? Kiedy po 5min. doszedł po mnie do Gorczańskiej Chaty – on, przewodnik tatrzański, z około 25 letnim doświadczeniem, zrozumiałem, że wrócił w góry.

 

Podobnie miał również Jerzy Harasymowicz, który pisał:

 

Ja tylko zniknę wtedy
w starym lesie bukowym
Tak jakbym wrócił do siebie
Po prostu wrócę do domu


W Gazecie Południowej w 1976r., Władysław Bochenek – urodzony w Ołpinach, wychowywał się w Jodłówce Tuchowskiej – poeta i prozaik tak pisał o swoich rodzinnych stronach.

 

Zawsze wydawało mi się (i ciągle jeszcze nie mogę pozbyć się tego wrażenia), że z tych okolic, gdzie się urodziłem i spędziłem swe dzieciństwo, jest wszędzie najdalej, że jest to taki zakątek, z którego chcąc wyjść – trzeba pokonać bariery przestrzeni i czasu tudzież zwalczać niezliczoną ilość przeszkód (…).


(…) Tak myślałem dawniej. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, jak cenna bywa droga powrotu. A teraz kiedy wracam w te strony wydaje mi się, że czas mego pobytu w tych okolicach będzie czasem darowanym. Nic się wtedy nie stanie. Nie zachoruję na przykład, nie będę miał żadnych nieprzyjemności. Tak jakbym wracał do krany prapoczątku, wydzielonej oazy, na którą nie działają złe siły.


Dla mnie „Tu i teraz”  to szeroko rozumiana przestrzeń z którą się identyfikuje.

 

Czytaj bloga na stronie www.piotrfirlej.com