A  A  A

. . . wróć

Z przewodnikiem przez Skamieniałe Miasto, edycja 2009

Z przewodnikiem przez Skamieniałe Miasto, edycja 2009W ramach projektu "Z przewodnikiem nie tylko w kieszeni" organizujemy na terenie rez. Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach akcję promocyjną w czasie której turyści zwiedzają to miejsce z przewodnikiem.
Zamów przewodnika na wycieczkę po Skamieniałym Mieście:
kontakt@cut.travel.pl tel. 691856577.



W 2009 roku prowadziliśmy akcję w 1-3 maja i 14-16 sierpnia. Akcja współorganizowana jest przez przewodników w regionu tarnowskiego. W czasie trwania akcji na terenie Skamieniałego Miasta w 2009 roku przeprowadzono przez rezerwat 700 osób.

Celem akcji jest zwrócenie uwagi przyjezdnych nie tylko na osobliwości rezerwatu, ale również na historię, kulturę i tradycje całego regionu - pokazanie, że Pogórza Karpackie są miejscem wartymi odwiedzenia, pełnym ciekawych zakątków, gdzie odnaleźć można nie tylko zabytki, ale również ludzi parających się dawnym rzemiosłem, gospodarujących jak ich ojcowie.  Już od godziny 11 przed wejściem do rezerwatu pojawia się stoisko z napisem  "Informacja Turystyczna" - a na stoisku można otrzymać ulotki informujące o ciekawostkach regionu, działającej na tym terenie bazie agroturystycznej, zabytkach architektury drewnianej.

Prawdziwym hitem akcji prowadzonej w 2009 roku okazała się ulotka zawierająca schematyczną mapkę Skamieniałego Miasta oraz opis kilku obiektów znajdujących się na trasie. Najmłodsi turyści otrzymywali naklejki z symbolem Czarownicy - najbardziej charakterystycznej skałki w rezerwacie. Po powrocie z wycieczki czekał na nich też ręcznie malowany certyfikat.

Od godziny 11 przewodnicy oprowadzali chętnych po rezerwacie.
Swoją wędrówkę rozpoczynamy od skały Grunwald dawniej zwanej Piekłem. W skale tej mieściło niegdyś się tajemne wejście do piekieł - dziś jedynie można zobaczyć niewielką jaskinię utworzoną przez oderwane bloki skalne. Z jaskini można wydostać się kilkoma szczelinami - tu każdy z uczestników mógł ocenić swoje możliwości - jedni sprawnościowe - inni gabarytowe (wszak przez wąskie szczeliny nie każdy zdołał się przecisnąć). Tutaj turyści zapoznawali się nieco z działalnością Ignacego Paderewskiego - z którego inicjatywy wmurowano tu tablicę upamiętniającą 500 lecie Bitwy pod Grunwaldem.

Przy wejściu do rezerwatu można skosztować wody ze źródełka. Nie tylko skosztować - otóż przewodnicy zapewniali, że woda ta od niepamiętnych czasów leczy choroby oczu. Co niektórzy próbowali na sobie jej własności leczniczych - wobec braku natychmiastowych efektów pozostało im tylko napełnić butelki i ruszyć w dalszą drogę. Woda okazywała się niezbędną podczas późniejszej wędrówki.

Następnie wędrujemy przez Wąwóz Harcerzy - jedyne miejsce w rezerwacie, gdzie można palić ognisko. Przechodzimy do Warowni Górnej i Warowni Dolnej skał tworzących rodzaj baszt. Jak głosi legenda stanowiły one bramę do dawnego miasta, które za grzechy mieszkańców zostało zamienione w skały. Okrągłe zagłębienia w skałach potwierdzają ich obronny charakter - z pewnością były to niegdysiejsze otwory strzelnicze. Na tych skałach znajduje się największe skupisko starych napisów (daty, nazwiska, inicjały). Najstarsze z nich pochodzą z początku XIX w.
Przechodząc obok dawnego kamieniołomu można się dopatrzeć licznych szczelin w skalnej krawędzi. Znajdują się tu jaskinie w których zamieszkują nietoperze. Na terenie rezerwatu doliczono się ich 9 gatunków. Uważnie rozglądając się wokoło można zobaczyć stanowiska bluszcza pospolitego i paprotki zwyczajnej.

Podążając dalej docieramy do Grupy Borsuka. Wśród skał przybierających różne formy wyróżniamy między innymi Orła, Pieczarki, Jajo Żółwia, Pianino, Niedźwiedzia i wreszcie samego Borsuka. Z każdym z nich związana jest legenda - a czasami nawet kilka. Jednym z zadań dla najmłodszych uczestników jest rozpoznanie jakie zwierze (lub rzecz) przypomina wskazana skałka - Tu czasem fantazja najmłodszych przechodzi oczekiwania organizatorów. Sam Borsuk króluje nad grupą - i jest symbolem rycerza skąpca, który bojąc się rabunku zgromadził swoje skarby w jamie i położył się na niej niczym borsuk, nie opuszczając jej nawet wtedy gdy zapas żywności się skończył. Za swoje skąpstwo zamieniony został w skamieniałego borsuka i tak spoczywa na swej norze do dzisiaj. Napotykamy tu również skały o rudoczerwonej barwie - nazwy (stąd nazwa skały Piekiełko) wskazują, iż zabarwienie to pochodzi od ognia piekielnego, który to licznymi szczelinami wydostawał się z czeluści ziemi.

Szlakiem zmierzamy dalej przez odkryty bezleśny, skąpany w słońcu teren - niczym przez prawdziwą pustynię (tym bardziej, że pogoda w tych dniach dopisuje). Z dala naszym oczom ukazują się Piramidy. Jak głosi legenda dawno, dawno temu przez tereny dzisiejszego Skamieniałego Miasta przejeżdżał wędrowiec egipski. Urzeczony pięknem kształtów skał zaczął je szkicować w swoich dziennikach z podróży. Jego powrót do ojczyzny zbiegł się ze śmiercią faraona. Aby należycie uczcić władcę Egiptu szukano odpowiedniej formy dla grobowca w którym miał spocząć. I właśnie szkice z podróży po Skamieniałym Mieście posłużyły jako pierwowzór piramid egipskich. Ale to nie koniec egzotycznych atrakcji w tym miejscu. Nieopodal mieszka prawdziwy, żyjący Aligator, który z roku na rok powiększa się. Tworzy go fantastycznie powyginany korzeń sosny, w którym miejscowi dopatrzyli się postaci gada.

Przez Lisi Wąwóz dochodzimy do Pustelni - samotnej baszty skalnej. Gdy miasto jeszcze tętniło życiem mieszkał tu pobożny staruszek. Jak wielu pustelników z tego terenu pędził on bogobojny żywot w osamotnieniu. Gdy zagniewany Bóg zamienił miasto w kamienie nie ominął i stojącej w jego pobliżu pustelni. Pozwolił jednak jej mieszkańcowi wcześniej odejść wolno.

Kolejna atrakcją na niebieskim szlaku którym podążamy jest Baszta Paderewskiego z wmurowaną tablicą upamiętniająca 125 rocznicę urodzin artysty. Osoba Ignacego Jana Paderewskiego była związana z tutejszymi terenami przez posiadłość artysty w Kąśnej Dolnej. Spod Baszty właśnie można zobaczyć dworek - jedyny zachowany dom muzyka. Być może to tutaj kompozytor przychodził szukać natchnienia wsłuchując się w odgłosy pogórzańskich lasów. Ignacy Paderewski to postać wielce zasłużona dla miasta - dzięki niemu w Ciężkowicach powstał Klub Inteligencji Obywatelskiej z bogatym księgozbiorem, był on też fundatorem figury św. Floriana na rynku, współfinansował budowę kościoła, plebani. Planował wiele inwestycji w tutejszym regionie, w tym budowę obiektów sanatoryjnych, co przerwane zostało za sprawą długów w jakie majątek wpędził jego zarządca. Niemniej jednak miejscowa ludność doceniła zasługi tego wielkiego człowieka nadając jednej ze skałek nazwę związaną z jego nazwiskiem.

Do ostatniego obiektu na naszej trasie prowadzi ścieżka poprzez niewielką polanę. Tutaj przy dobrej widoczności widać postrzępione szczyty Tatr. Niestety tym razem pogoda poskąpiła nam widoków najwyższych gór Polski - mogliśmy jednak delektować się widokiem wzniesień Beskidu Niskiego - Jodłowej, Rosochatki i Chełmu nad Grybowem.

Kończąca naszą wędrówkę Skałka z krzyżem - wysoka baszta rozcięta szczeliną przez którą można się dostać na jej szczyt. Według jednej z legend to miejsce, gdzie zwykł siadywać diabeł. Patrzył on na rysujące się w dole Ciężkowice i zrzucał na podróżnych jadących do miasta kamienie. Dopiero postawienie w tym miejscu krzyża zakończyło te praktyki.
Tutaj przewodnicy żegnali się z turystami, zachęcając ich do odwiedzenia jeszcze Wąwozu Czarownic znajdującego się w niedalekiej odległości pomnika przyrody.

W akcji "Skamieniałe Miasto z przewodnikiem" wzięło udział ponad 300 osób w maju i 400 osób w sierpniu. Wiele z nich to przypadkowi turyści - którzy właśnie zatrzymali się na parkingu przy wejściu do rezerwatu i zachęceni informacjami na stoisku dołączyli do grupy idącej z przewodnikiem. Inni to miejscowi, którzy byli tu wiele razy - ale tak naprawdę o wielu rzeczach dowiedzieli się po raz pierwszy. Było i wielu takich, którzy dowiedzieli się o prowadzonej akcji ze strony pogorza.pl i rezerwat w Ciężkowicach uczynili celem swej wycieczki. Wielu z nich zapewniło, że wróci tu na pewno.

Rozmowy z uczestnikami utwierdziły nas w celowości prowadzonych akcji - jak podkreślali niektórzy - pozwalają one odkryć ciekawe miejsca na terenach pozornie mało interesujących. Pojawiały się też pytania odnośnie terminów i miejsc następnych akcji, co będzie zobaczymy - na pewno o wszystkim będziemy informować na naszej stronie.

Akcja prowadzona będzie również w 2010 roku. Już dzisiaj zapraszamy do udziału.

. . . wróć